Gdynia Improvisers Orchestra (GIO) to zespół otwarty na swobodną improwizację, łączący muzyków z różnych środowisk– jazzu, klasyki, rocka, alternatywy i eksperymentu. Grupa 1 czerwca wydaje kolejny album pt. „Miliony Słońc”.
Był zimny styczniowy wieczór, ale w Teatrze BOTO atmosfera wrzała. Mimo niewielkiej przestrzeni czuło się niesamowitą swobodę i poczucie otwartości. Zdawało się, że Marcin Bożek nie dyrygował orkiestrą, lecz jedynie wskazywał miejsca, w których muzyka sama raczyła się pojawiać. A ona rozbrzmiewała wszędzie – w dźwiękach, w ciszy pomiędzy nimi, w uśmiechach muzyków i zmarszczonych brwiach tych, którzy wsłuchiwali się, próbując uchwycić to, co ulotne.
Publiczność nie była jedynie biernym słuchaczem – w pewnym momencie dyrygent poprowadził ją, niczym kolejną sekcję orkiestry, wydobywając dźwięki, które stały się częścią utworu.
Tego wieczoru skład GIO brzmiał wyjątkowo. Sekcja smyczkowa i akordeon nadawały muzyce nową głębię, a dwa handpany malowały w powietrzu subtelne, hipnotyzujące melodie. Wyraziste głosy i improwizowane teksty współgrały z niepokornymi dźwiękami sekcji dętej, która balansowała na granicy chaosu i precyzji. Sekcja rytmiczna pewnie trzymała puls, a gdzieś pomiędzy tym wszystkim przemykały kosmiczne dźwięki gitary i szumy samplera, dodające muzyce nieuchwytnej głębi. Liryczne pianino i perkusjonalia dopełniały całość, budując napięcie i podkreślając kontrasty.
To był koncert pełen energii, ale i momentów ciszy oraz skupienia – jakby muzycy i publiczność wspólnie wsłuchiwali się w dźwięki, które dopiero miały nadejść. Muzyka rodziła się tu i teraz, w jednym niepowtarzalnym momencie, a gdy wybrzmiała ostatnia nuta, zdawało się, że jej ślad wciąż unosi się w powietrzu.
To nagranie jest próbą uchwycenia ulotności chwili, zapisem czegoś, co w pełni istnieje jedynie w momencie narodzin dźwięku. Nie odda ciepła powietrza drgającego od muzyki, szmerów splecionych z ciszą, przestrzeni rezonującej emocjami. Ale jest tutaj – by przybliżyć wam choć cień tamtego wieczoru, subtelne echo, które wciąż gdzieś pobrzmiewa.

Muzeum Sopotu, fot. Grajoszek
Gdynia Improvisers Orchestra (GIO) to zespół otwarty na swobodną improwizację, łączący muzyków z różnych środowisk – jazzu, klasyki, rocka, alternatywy i eksperymentu.
Zespół prowadzony jest za pomocą gestów w ramach tzw. improwizacji dyrygowanej (Conduction) przez Marcina Bożka, pomysłodawcę i założyciela projektu. Metoda ta wywodzi się z systemu znaków opracowanego w latach 80. przez Lawrence’a D. „Butcha” Morrisa, pioniera swobodnie dyrygowanej improwizacji. Bożek, czerpiąc inspirację z tej koncepcji, stworzył własne rozszerzenia i znaki, które jeszcze bardziej wzbogacają komunikację z zespołem i nadają orkiestrze charakterystyczne, indywidualne brzmienie.
Debiut sceniczny GIO miał miejsce 18 stycznia 2018 roku w Teatrze BOTO, co zostało udokumentowane wydawnictwem muzycznym. Od tamtego czasu zespół występował na wielu prestiżowych festiwalach, prezentując swój wyjątkowy język muzyczny. W 2018 roku GIO zagrało na Festiwalu Pomorski Jazz w Centrum Św. Jana w Gdańsku. W 2022 roku orkiestra wystąpiła na XXVI Festiwalu Sopot Molo Jazz, potwierdzając swoją pozycję na polskiej scenie improwizowanej.
Orkiestra czerpie inspirację z Krakow Improvisers Orchestra i Vienna Improvisers Orchestra, z których dyrygentami Marcin Bożek miał okazję współpracować.
Dla założyciela GIO muzyka to coś więcej niż dźwięki – to dialog, spontaniczna reakcja na otaczający świat i hołd złożony tradycji polskiej sceny improwizowanej. Nieprzypadkowo więc twórczość orkiestry jest ukłonem w stronę Yassu, nurtu, który w latach 90. zmienił oblicze polskiego jazzu, wprowadzając do niego więcej swobody, odwagi i otwartości na eksperymenty.





